Sposób opisywania wydarzeń historycznych wpływa na to, jak są one rozumiane i oceniane. Te same fakty mogą wywoływać odmienne skojarzenia w zależności od użytych słów, tonu wypowiedzi oraz obecności określeń wartościujących. Ćwiczenie pomaga uczniom dostrzec, że język nie jest neutralnym narzędziem przekazu, lecz aktywnie współtworzy znaczenie i interpretację tekstu historycznego.

Cel: Celem zadania jest uświadomienie uczniom roli języka w konstruowaniu narracji historycznej oraz rozwijanie umiejętności krytycznej analizy tekstu. Uczniowie uczą się rozpoznawać słownictwo nacechowane emocjonalnie i oceniające, a następnie obserwują, w jaki sposób zastąpienie go neutralnymi określeniami wpływa na odbiór treści, ton wypowiedzi oraz interpretację przedstawionych wydarzeń.

Instrukcja dla ucznia:
Otrzymujesz krótki fragment z podręcznika.

Twoje zadanie:

  • podkreśl słowa oceniające i nacechowane emocjonalnie,
  • zastąp je możliwie najbardziej neutralnymi określeniami,
  • odpowiedz na pytanie: co się zmieniło?
  • zastanów się, jak język, którego używamy, wpływa na sposób rozumienia wydarzeń historycznych.

Fragment z podrozdziału „Fałszowanie historii”

Stany Zjednoczone i Unia Europejska przeznaczyły ogromne sumy na przygotowanie specjalnych programów edukacyjnych z historii, tzw. „podręczników”. Nie szczędzono ani wysiłku, ani środków, aby „zresetować nasze mózgi” (to ich fachowy termin) i przekonać nas o „wiecznej agresywności i kolonialnym charakterze” Rosji.

W rezolucji przyjętej w 2019 roku Parlament Europejski mówił o „współodpowiedzialności” ZSRR za rozpętanie II wojny światowej. Wojna miała rzekomo być „bezpośrednią konsekwencją niesławnego paktu o nieagresji między nazistowskimi Niemcami a Związkiem Radzieckim z 23 sierpnia 1939 roku, zgodnie z którym dwa totalitarne reżimy, które postawiły sobie za cel podbój świata, podzieliły Europę na dwie strefy wpływów”.

Tak właśnie fałszuje się historię.

Od lat 2010. w krajach Europy Wschodniej rozpoczęła się kampania demontażu pomników radzieckich żołnierzy-wyzwolicieli. W samej Polsce z 561 pomników (w tym tych znajdujących się na grobach żołnierzy) do połowy 2023 roku pozostało zaledwie kilkadziesiąt. Niemal codziennie napływają informacje o zburzeniu kolejnego pomnika. W ten sposób Zachód „walczy” z tymi, którzy nie są już w stanie się bronić – z umarłymi.

Zmarłymi sojusznikami. Tymi, którzy zginęli za wyzwolenie tych krajów, za ocalenie właśnie tych Polaków, których naziści skazali na zagładę i wyniszczenie. Przypomnijmy tylko: 600 000 naszych żołnierzy oddało życie za wolność Polski. Dziś to cała dorosła populacja mężczyzn obwodów smoleńskiego i pskowskiego.