Do powstania mitu rewolucji bolszewickiej i jego rozpropagowania w Europie w znacznym stopniu przyczynił się nowoczesny teatr. Awangardowi twórcy popierali bowiem na ogół rewolucję społeczną w Rosji, nie przewidując, że doprowadzi ona do powstania totalitarnego i zbrodniczego państwa. Potem niektórzy z nich stali się jego ofiarą.

Przed rewolucją w Rosji objawiło się wielu wybitnych twórców teatralnych. Kontynuowali oni działalność pod rządami komunistów, mimowolnie propagując ich ideologię, która do momentu zadekretowania w 1934 realizmu socjalistycznego popierała awangardowe poszukiwania. Wśród nich byli Wsiewołod Meyerhold, Jewgienij Wachtangow, Aleksandr Tairow czy Nikołaj Jewreinow.

W trzecią rocznicę przewrotu bolszewickiego, gdy po przegranej wojnie z Polską okazało się, że komunizm będzie na razie budowany tylko w granicach Rosji, 7 listopada 1920, odbyła się w Piotrogrodzie, czyli dawniejszym i obecnym Petersburgu, premiera plenerowego spektaklu Zdobycie Pałacu Zimowego. Widowisko z udziałem aż piętnastu tysięcy żołnierzy Armii Czerwonej jako statystów i zaledwie kilkunastu aktorów odtwarzać miało przebieg najważniejszego epizodu przewrotu bolszewickiego sprzed trzech lat. Twórcą spektaklu był dramatopisarz i reżyser kameralnych przedstawień – Jewreinow, który w ten sposób dał początek teatralizacji życia politycznego w totalitaryzmie. Wykorzystał on jako scenografię architekturę petersburskiego pałacu oraz dobudował dwie estrady: białą dla obrońców caratu i czerwoną dla rewolucjonistów. Widowisko zakończyło się chóralnym odśpiewaniem Międzynarodówki.

Tego samego dnia w Moskwie zaprezentowane zostały Jutrznie belgijskiego symbolisty Émile’a Verhaerena w konstruktywistycznej inscenizacji Meyerholda. Przedstawienie odbyło się w Tieatrie RFSRR-1,oznakowanym niczym oddział wojskowy – zgodnie z tendencją do upaństwowienia i militaryzacji teatrów, podobnie jak całego życia społecznego w warunkach komunizmu wojennego. Spektakl prezentował przewrót bolszewicki jako początek budowy nowego świata i również kończył się zbiorowym odśpiewaniem Międzynarodówki. Już 7 listopada 1918., czyli w pierwszą rocznicę rewolucji, Meyerhold w identycznym duchu wystawił w Piotrogrodzie, w Komunalnom Tieatrie Muzykalnoj Dramy, Misterium-buffo Władimira Majakowskiego w również konstruktywistycznej scenografii Kazimierza Malewicza.
Jewreinow w 1925 uciekł ze Związku Sowieckiego przez Polskę do Francji, Meyerholda zaś komuniści rozstrzelali w roku 1940 w więzieniu w Moskwie. Inni reżyserzy, jeśli uprawiali teatr apolityczny, z czasem musieli się podporządkować komunistycznej propagandzie jak Tairow, który w 1933 wystawił w Moskwie Tragedię optymistyczną Wsiewołoda Wiszniewskiego ze swą żoną Alicją Koonen w roli bolszewickiego komisarza zaraz po październikowym przewrocie powstrzymującego rebelię anarchistów na okręcie Floty Bałtyckiej.

W Republice Weimarskiej gloryfikował rewolucję bolszewicką przede wszystkim związany z Komunistyczną Partią Niemiec i zapatrzony w teatr sowiecki reżyser Erwin Piscator.11 listopada 1926 w Staatstheater w Berlinie zaprezentował Zbójców Friedricha Schillera w uwspółcześnionej inscenizacji, przenoszącej osiemnastowieczny dramat w realia walki bolszewików z mienszewikami w Rosji. Wysunięty na pierwszy plan Spiegelberg ucharakteryzowany został na jednego z ówczesnych liderów bolszewickiej partii– Lwa Trockiego. Z kolei 23 marca 1927 wystawiając w Volksbühne w Berlinie Burzę nad Gotlandią Ehma Welka , rozgrywającą się w średniowiecznym państwie korsarzy, Piscator ucharakteryzował ich przywódcę na Władimira Lenina, a w epilogu ukazał na horyzoncie czerwoną gwiazdę jako symbol sowieckiej republiki.

Wprost genezę i przebieg obu rewolucji rosyjskich ukazał Piscator po raz pierwszy 12 listopada 1927 w spektaklu Rasputin, Romanowowie, wojna i lud, który przeciwko nim powstał według faktomontażu pisarza Aleksieja Tołstoja i historyka Pawła Szczegolewa w Piscator-Bühne w Berlinie. Toczył się on w kolejnych segmentach metalowej półkuli, symbolizującej ziemski glob. Aby nadać propagandowej sztuce pozory obiektywizmu, poszczególne epizody dopełniał Piscator projekcjami filmów dokumentalnych, kronikarskich zapisków i danych statystycznych.
W Polsce rewolucja rosyjska wzbudziła przede wszystkim przerażenie w kręgu ziemian zamieszkujących ziemie wschodnie – pozbawianych majątków, a niekiedy wręcz mordowanych przez zbuntowanych chłopów. 29 listopada 1919 w ramach inauguracji działalności studyjnego zespołu Reduta w salach redutowych, czyli balowych, Teatru Wielkiego w Warszawie odbyła się prapremiera dramatu Stefana Żeromskiego Ponad śnieg bielszy się stanę w reżyserii Juliusza Osterwy i z nim w roli Wincentego Rudomskiego. Sztuka Żeromskiego rozgrywa się w polskim dworku ziemiańskim na kresach po wybuchu rewolucji bolszewickiej w Rosji. Okoliczni chłopi pod kierunkiem bolszewickich agitatorów dokonują pogromu i zabijają starą ziemiankę Rudomską. Po śmierci matki jej syn Wincenty, mimo że jest inwalidą wojennym, przeciwstawia się agresywnemu motłochowi. Przedstawienie odegrano aż 225 razy. Miało ono charakter profetyczny, gdyż niejako zapowiadało toczoną w obronie niedawno odzyskanej niepodległości wojnę polsko-bolszewicką z 1920 roku opisaną potem przez Żeromskiego w reportażu Na probostwie w Wyszkowie. Nie powstał jednak żaden wybitny dramat obrazujący ową wojnę, czy też ustrój stworzony w Związku Sowieckim przez Lenina, a po jego śmierci – przez Josifa Stalina

Natomiast 11 czerwca 1926 w Teatrze im. Bogusławskiego w Warszawie odbyła się premiera Nie-Boskiej komedii Zygmunta Krasińskiego w inscenizacji Leona Schillera. Dramat o rewolucji napisany w okresie romantyzmu grany był w ekspresjonistycznych dekoracjach i współczesnych kostiumach. Rewolucjoniści nosili skórzane kurtki komisarzy bolszewickich, a obrońcy dawnego porządku – mundury wojskowe. Z poetyckiego wstępu do części trzeciej dramatu wyprowadził Schiller obraz, w którym głodny tłum proletariuszy szturmujących bramę miasta skandował: „Chleba nam, chleba, chleba”. Przywódca rewolucji przegrywał jednak w epilogu w konfrontacji z Jezusem. Dwa lata później Schiller był już w kręgu Komunistycznej Partii Polski, gdzie usiłował łączyć marksizm z chrześcijaństwem.
W okresie międzywojennym polska cenzura nie zgadzała się na wystawianie sztuk będących apologią rewolucji bolszewickiej i stosunków panujących w Związku Sowieckim. W 1937 nie dopuszczono w Warszawie choćby do premiery Pluskwy Majakowskiego. Po wprowadzeniu zaś w 1934 realizmu socjalistycznego powstawało w Związku Sowieckim wiele dramatów gloryfikujących komunistów zdobywających władzę. Wśród nich najgłośniejszy był prawdopodobnie napisany w 1937 roku przez Nikołaja Pogodina Człowiek z karabinem. Jego protagonistą jest rosyjski chłop i żołnierz Iwan Szadrin, który przyjeżdża do Piotrogrodu po przewrocie październikowym z frontu Wielkiej Wojny. Spotyka się z Leninem i po rozmowie z nim dołącza do bolszewików. Sztukę, w której po raz pierwszy pojawili się na polskiej scenie jako postacie pozytywne Lenin i Stalin, udało się komunistom wystawić dopiero 1 maja 1952 w Teatrach Dramatycznych we Wrocławiu w reżyserii Jakuba Rotbauma.

Jeszcze w tym samym roku z okazji rocznicy rewolucji, 6 listopada 1952, Kazimierz Dejmek wystawił w Teatrze Nowym w Łodzi Niezapomniany rok 1919 Wiszniewskiego, napisany w 1949 i natychmiast uhonorowany Nagrodą Stalinowską. Znowu na scenie pojawili się Lenin i Stalin. Ale tym razem Stalin wysuwał się na pierwszy plan, zwłaszcza w epilogu, gdy z ramienia partii bolszewickiej, wraz z żołnierzami piechoty i marynarzami , odpierał atak sił kontrrewolucyjnych na Piotrogród i wygłaszał płomienne przemówienie.

Po upadku komunizmu nie powstało w polskim teatrze żadne przedstawienie, które burzyłoby mit rewolucji rosyjskiej. Tylko Jerzy Jarocki, który studiował reżyserię w Moskwie, przed śmiercią w 2012 ukończył dla Teatru Narodowego w Warszawie scenariusz widowiska, lecz już nie zdołał go zrealizować. Ukazywać ono miało obie rewolucje w Rosji z roku 1917 z perspektywy będącego ich świadkiem, a nawet uczestnikiem polskiego pisarza i malarza Stanisława Ignacego Witkiewicza. Oprócz fragmentów dramatów Witkiewicza w spektaklu pojawić się miały epizody z życia Lenina i sceny z prorewolucyjnego przedstawienia Meyerholda.

Tekst po redakcji Marty Grygoruk